Dieta kopenhaska i co dalej?

dieta kopenhaskaPozbywanie się nadmiaru kilogramów nigdy nie jest zadaniem prostym. Aby zlikwidować nadwagę należy posiadać maksymalnie silną wolę, wiarę we własne możliwości i motywację, znajomość przyświecających nam celów ułatwia bowiem radzenie sobie z przeciwnościami. Sukces nie będzie jednak spektakularny, jeżeli nie odkryjemy naprawdę skutecznego sposobu na to, aby przyrządzać posiłki sycące, a jednocześnie pozwalające na tracenie kilogramów. I choć odchudzanie to również zmiana stylu życia i konieczność przekonania się do ćwiczeń fizycznych, najwięcej kontrowersji wzbudza właśnie wybór właściwej diety.

Jeśli zależy nam na szybkim efekcie, dobrym wyborem będzie dieta kopenhaska. Pomimo tego iż trwa tylko 13 dni – jest bardzo restrykcyjna i wymagająca. Za to efekty są piorunujące. Bywają osoby, które chudną nawet 15 kg, choć średni spadek wagi ciała przez te 13 dni wynosi od 4 do 8 kilogramów. Oczywiście tak szybki efekt budzi różne kontrowersje – liczba zwolenników diety kopenhaskiej jest równa liczbie jej przeciwników.

Jednym z częstszych zarzutów, dotyczących diety kopenhaskiej jest jej wpływ na zdrowie. Bilans składników odżywczych podczas stosowania tej kuracji jest zbyt niski. Dodatkowo dietetycy alarmują – tak szybka utrata wagi może zakończyć się błyskawicznym efektem jo-jo, a wtedy oprócz zgubionych kilogramów przybędą nam nowe, których nie będzie się już tak łatwo pozbyć. Z kolei zwolennicy tej diety zapewniają, że ma ona doskonały wpływ na przyspieszenie przemiany materii i – co najważniejsze – ten efekt pozostaje na długo po skończonej kuracji.

Zwolennicy diety kopenhaskiej twierdzą też, że efektowi jo-jo można zapobiec dzięki swemu samozaparciu. Jak to można osiągnąć? Tydzień po tygodniu, dodając po 100 kilokalorii do dziennego menu (w pierwszym tygodniu jemy 1000 kcal, w kolejnym 1100 itd.) Ma to wykształcić w nas prawidłowe i zdrowe nawyki żywieniowe, bo uczymy się wybierać niskokaloryczne, zdrowe produkty. Uczy też kontroli nad apetytem i nie ulegania zachciankom. Niedobory witamin można uzupełniać suplementami, a głód zabijać piciem wody, co przy okazji pomoże odtruć organizm. Na ewentualne zaparcia pomoże błonnik w tabletkach.

Zwolennicy diety kopenhaskiej zaznaczają, że jest w niej wszystko, czego potrzebujemy, tylko, że w mniejszych dawkach, które trzeba potem po prostu stopniowo zwiększać zachowując zaproponowane proporcje. Metabolizm nie zdąży spowolnić się przez 2 tygodnie, mówią zwolennicy diety kopenhaskiej, ale żołądek się na pewno obkurczy, co ułatwi dalsze odchudzanie. Dieta kopenhaska może być więc wspaniałym wstępem do dalszej walki z nadmiarem kilogramów. Nie tylko może, ale i jest, bo przecież racje żywieniowe przewidziane na okres wychodzenia z diety, to dalej dieta odchudzająca o obniżonej wartości kalorycznej.

dieta kopenhaskaJak więc odżywiać się po zakończeniu diety kopenhaskiej? Zdarza się, że u niektórych osób dieta kopenhaska nie powoduje takiego spadku wagi, jaki byłby według nich zadowalający. Przypomnijmy, że dieta ta jest dozwolona tylko przez 13 dni i nie częściej niż raz na dwa lata, dlatego dla osób z dużą nadwagą może okazać się niewystarczająca. Należy kontynuować odchudzanie z zastosowaniem innej, mniej restrykcyjnej diety. Kopenhaska, w przypadku dużej nadwagi, powinna być traktowana tylko jako „faza uderzeniowa” dzięki której łatwiej będzie zrzucić już pozostałe zbędne kilogramy. Wydaje się, że w takim momencie, po zakończeniu tak trudnej diety, każda inna – już bardziej „lekka”, będzie łatwa do przeprowadzenia.

Najlepiej byłoby określić jaką ilość kalorii chcemy przyjmować. Jeśli nie możemy skonsultować tego z lekarzem, orientacyjna dzienna dawka łatwa jest do policzenia za pomocą tego schematu (wzór Harrisa i Benedicta):

Kobiety [kcal/dobę] = 665,1+ 9,56M + 1,85H – 4,68L
Mężczyźni [kcal/dobę] = 66,47 + 13,7M + 5H – 6,76L
Gdzie:
M =– masa ciała (w kg);
H =– wzrost (w cm);
L =– wiek (w latach)
Naturalnie miarę przyjętych kalorii należy dopasować też do naszego trybu życia, a szczególnie do rodzaju wykonywanej pracy. Kobiety mające pracę siedzącą, dziennie mogą zjeść około 2100-2300 kcal, mężczyźni – 2400-2600 kcal. W przypadku umiarkowanie ciężkiej pracy, kobiety mogą spożyć około 2400-2800 kcal, mężczyźni – 2800-3200 kcal. Kiedy twoja praca jest ciężka fizycznie, dzienne zapotrzebowanie na kalorie dla kobiet to 2900 -3200 kcal, dla mężczyzn od 4000 – 4500 kcal. Dla najefektywniejszego dobrania zapotrzebowania kalorycznego najlepiej skontaktować się jednak z lekarzem lub dietetykiem.

Jak widać z powyższego, zastosowanie diety, która ograniczy ilość kalorii do 1500, powinno przynieść oczekiwane rezultaty. Ważne, aby po diecie kopenhaskiej wybrać taką, która dostarczy naszemu organizmowi więcej wartości odżywczych – witamin, minerałów a także białka, które przez dietetyków uznawane jest jako podstawę diet odchudzających.

Dieta kopenhaska jest dietą niskokaloryczną i nie każdy jest w stanie się jej podjąć. Wymaga wiele samozaparcia i wytrwałości nie tylko w jej trakcie, ale również po jej zakończeniu. Powoduje spadek wagi, niezależnie od tego, czym będzie on spowodowany. Czy warto podejmować się tak wielkiego wyzwania? Decyzja należy do każdego indywidualnie. Warto jednak rozpatrzeć wszystkie za i przeciw oraz skonsultować się wcześniej z lekarzem. Jeśli wyrazi na to zgodę nie znajdując żadnych przeciwwskazań medycznych, czemu nie? Musimy pamiętać, że każdy z nas jest inny, nie tylko jeśli chodzi o charakter, upodobania, czy silną wolę, ale też o funkcjonowanie organizmu. To, co pomoże naszej znajomej, czy sąsiadce, niekoniecznie będzie dobre dla nas. Nie należy bezgranicznie wierzyć temu, co mówią o danym sposobie odżywiania inni. Kierujmy się swoja własną wiedzą, intuicją i znajomością naszego ciała i psychiki. Ważne jest, by pamiętać – każda decyzja, która sprawi, że będziemy się lepiej czuć we własnym ciele jest decyzją dobrą, trzeba jednak zachować umiar i zdrowy rozsądek.

Dieta kopenhaska – zalety i wady

dieta kopenhaskaWszystkie diety maja swoje zalety i wady. Najważniejsze, aby potrafić wybrać dla siebie te odpowiednią. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, co nam najbardziej posłuży – zapytajmy lekarza!

Powodem ogromnego zainteresowania dietą kopenhaską jest fakt, iż jest ona bardzo krótka (zaledwie 13-dniowa) i pozwala na szybkie zrzucenie przynajmniej kilka kilogramów. Co więcej szybkie pozbywanie się kilogramów działa bardzo mobilizująco i pozwala przetrwać ten niełatwy okres. Według twórców dzięki jej zastosowaniu diety zrzucić można nawet 20 kilogramów, jednak zwykle jest to znacznie mniej. Zazwyczaj około 5-8 kilogramów. Tak zadowalające efekty uzyskiwane w zaledwie kilkanaście dni możliwe są ze względu na to, iż dieta ta jest niskowęglowodanowa i niskokaloryczna. Ilość kalorii, jaką każdego dnia dostarczyć można organizmowi to zaledwie 500-600 kalorii. Dieta szwedzka, bo pod taka nazwą również jest znana, zaliczana jest do ekstremalnie restrykcyjnych i ma na celu usprawnienie przemiany materii. Bardzo istotne jest to, by nie stosować jej dłużej niż przez przewidziane 13 dni, gdyż może to doprowadzić do poważnego niedoboru minerałów i witamin i bardzo niekorzystnie odbić się na naszym zdrowiu.

Sprawdźmy zatem jakie są zalety i wady stosowania właśnie takiej diety.

Zalety:

Najważniejszą zaletą diety kopenhaskiej jest możliwości pozbycia się nawet do kilkunastu kilogramów w ciągu zaledwie trzynastu dni. Spadek wagi widoczny już po kilku dniach od rozpoczęcia kuracji. Najczęściej tracimy jednak od 5 do 8 kilogramów, co dla wielu osób jest wystarczającym sukcesem, a dla pozostałych – może być wstępem do odchudzania się.

Dzięki diecie możemy wreszcie osiągnąć wymarzoną sylwetkę. Wiele osób, które poddały się tej kuracji twierdzi, że ich brzuch stał się płaski, a uda i biodra zgrabne. Powodem tego jest fakt, iż w trakcie trzynastu dni tkanka tłuszczowa spala się główne w tych rejonach naszego ciała. Utratę tkanki tłuszczowej można również zauważyć na twarzy. Większość kobiet narzeka na nadmiar tkanki tłuszczowej właśnie w tych rejonach ciała, stąd modelowanie sylwetki należy zaliczyć do jednej z większych zalet diety kopenhaskiej.

W przeciwieństwie do innych diet w kuracji kopenhaskiej posiłki składają się jedynie z kilku podstawowych produktów, co sprawia, że nie będziemy zmuszeni do zakupu specjalnych, często drogich składników wchodzących w pełny plan żywieniowy. To zaleta, która zauważa wiele osób, tym bardziej, że większość diet jest po pierwsze kosztowna, a po drugie – wymaga spędzania dużej ilości czasu na przygotowywaniu posiłków.

Dieta należy do jednych z najkrótszych. Czas jej trwania wynosi zaledwie 13 dni. Nie musimy zatem męczyć się miesiącami, aby osiągnąć upragniony efekt. Czasami potrzebujemy „zrzucić” kilka kilogramów, po to, by po prostu lepiej się czuć, albo by móc założyć stroje, które są dla nas zbyt ciasne. Dieta kopenhaska zdecydowanie ułatwi nam to zadanie.

Wady diety kopenhaskiej:

W diecie zabronione jest stosowanie przypraw przez co i tak proste posiłki tracą prawie zupełnie wartość smakową. Może to spowodować, że już po kilku dniach potrawy po prostu nam „obrzydną”. Monotonia diety, powtarzalność posiłków sprawia, że naprawdę trzeba wykazać się silna wolą, aby przetrwać i nie przerwać kuracji.

W ciągu trzynastodniowego planu żywieniowego nie możemy zmieniać, ani urozmaicać posiłków. dieta kopenhaskaDodatkowo nawet najmniejsze odstępstwo od jadłospisu (np. zjedzenie słodyczy) może zniweczyć efekt końcowy. Trudno zaplanować tak dietę, aby nie mieć problemu z przysłowiowymi „imieninami u cioci”. Najlepiej postarać się unikać spotkań towarzyskich, a być może spróbować przeprowadzić kurację wspólnie z partnerem. Wtedy nie będziemy rozdrażnieni widokiem słodyczy, czy pachnących koperkiem ziemniaczków.

Dieta kopenhaska nie jest dietą dla każdego. Wskazana jest jedynie dla dość wąskiej grupy. Powinny z niej korzystać jedynie osoby dorosłe (w średnim wieku) cieszące się dobrym zdrowiem. Nie jest wskazana przy nadciśnieniu, chorobach nerek i serca. Absolutnie nie wolno stosować jej w ciąży i podczas karmienia dziecka.

Dieta w znacznym stopniu ogranicza dostarczanie do organizmu niezbędnych witamin oraz wartości odżywczych, co może doprowadzić do wystąpienia skutków ubocznych. Najlepiej byłoby przygotować organizm do przeprowadzenia takiej kuracji, wcześniej dostarczając organizmowi większą dawkę witamin i minerałów.

Możliwe skutki uboczne – u osób stosujących dietą mogą wystąpić niepożądane skutki uboczne takie jak: drażliwość, znaczne osłabienie organizmu, omdlenia, wypadanie włosów, problemy z paznokciami i cerą. Zwykle jednak opisane problemy ustępują kilka tygodni po zakończeniu diety.

Przypomnijmy jak powinna przebiegać dieta kopenhaska.

Dzień 1 i 8
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru
Lunch: 2 jajka na twardo, gotowany szpinak lub brokuł i 1 pomidor
Obiad: 1 duży befsztyk wołowy, sałata z olejem i cytryną

Dzień 2 i 9
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru
Lunch: 1 duży befsztyk wołowy, sałata z olejem i cytryną, 1 świeży, duży owoc
Obiad: 1 duży plaster chudej szynki, 2 szklanki jogurtu naturalnego

Dzień 3 i 10
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru
Lunch: gotowany szpinak, 1 pomidor, 1 świeży, duży owoc
Obiad: 1 duży plaster chudej szynki, 2 jajka na twardo, sałata z olejem i cytryną

Dzień 4 i 11
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru
Lunch: chudy twarożek (ok. 100 gram ),1 starta marchew, 2 jajka na twardo
Obiad: 1 mała puszka kompotu owocowego niskosłodzonego, 2 szklanki jogurtu naturalnego

Dzień 5 i 12
Śniadanie: 1 duża tarta marchew z cytryną
Lunch: 1 duża porcja gotowanej chudej ryby
Obiad: 1 duży befsztyk wołowy, gotowany brokuł, kilka liści sałaty

Dzień 6 i 13
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczki cukru, grzanka
Lunch: 1 cały niewielki kurczak kilka i dużych liści sałaty z olejem i cytryną
Obiad: 2 jajka na twardo, duża tarta marchew

Dzień 7
Śniadanie: filiżanka herbaty bez cukru
Lunch: kawałek chudego grillowanego mięsa
Obiad: nic

Dieta kopenhaska – dobre rady

dieta kopenhaskaDieta Kopenhaska to bardzo rygorystyczna dieta, która ma za zadanie przyśpieszyć przemianę materii oraz zredukować nawet kilkanaście kilogramów.

Zazwyczaj dieta kopenhaska prowadzi do utraty od czterech do ośmiu kilogramów, spadek wagi jest zaś tym bardziej znaczący, im większa była nadwaga, z jaką przystępowaliśmy do odchudzania się. Po zakończeniu diety nie wolno nam zapominać o tym, że brak rozsądku może doprowadzić nas do wyjątkowo niekorzystnego efektu jo-jo. Jeszcze przed przystąpieniem do diety warto uświadomić sobie, że po jej zakończeniu raz na zawsze przyjdzie nam zmienić dotychczasowe nawyki żywieniowe. Zapomnieć o jedzeniu dużych ilości słodyczy, obfitych posiłków i siedzącym trybie życia. Może się bowiem okazać, że nasz cały wysiłek poszedł na marne.

Szczególną ostrożność powinniśmy zachować zwłaszcza w pierwszych dniach po zakończeniu diety kopenhaskiej. Zazwyczaj jesteśmy wówczas dumni z tego, że udało nam się doprowadzić ją do szczęśliwego końca, zachwyceni rezultatami, jakie przyniosła, a przede wszystkim – okropnie głodni. Co wtedy robimy? Naturalnie zaczynamy jeść! I to dużo…  Specjaliści zalecają zatem, aby po zakończeniu diety kopenhaskiej stopniowo zwiększać liczbę spożywanych przez nas kalorii. Możemy zrezygnować już oczywiście z restrykcyjnego przestrzegania zasady spożywania tylko trzech posiłków, nadal jednak warto spożywać małe porcje, wystrzegać się słodyczy i unikać potraw bogatych w tłuszcze i węglowodany.

Jeżeli nie chcemy stracić pozytywnych efektów diety musimy przyzwyczaić się do tego, że systematyczna aktywność fizyczna to coś oczywistego, po raz kolejny warto jednak przypomnieć o tym, że zmiany wprowadzane w naszym trybie życie tuz po odejściu od założeń diety nie powinny być przesadnie radykalne. Lekarze nie mają wątpliwości, co do tego, że znakomite rezultaty w utrzymaniu pozytywnych efektów diety przynosi przede wszystkim szybki marsz i bieganie, nie powinniśmy jednak decydować się od razu na wysiłek ponad nasze siły, łatwo wtedy bowiem o kontuzje, które mogą przykuć nas do łóżka. Wtedy zaś naprawdę trudno o silną wolę i nie podjadanie…

Najbardziej istotnym elementem jest niewątpliwie trzynastodniowe menu, które dokładnie rozpisano na trzy posiłki dziennie. By efekty naszych wyrzeczeń były jak najlepsze warto stosować dokładnie te produkty, jakie zawarto w menu. Ważne jest na przykład, by kawa, która znajduje się w menu była wysokogatunkowa, bogata w składniki odżywcze, które dostarcza nam odpowiedniej energii na kilka następnych godzin. Połączenie kawy z cukrem jest niezbędne, ponieważ tylko wtedy dostarczane są do organizmu wystarczające ilości energii węglowodanowych. Istotnym elementem diety jest również woda, warto zatroszczyć się o to, by była bogata w magnez i inne składniki, które pomogą nam osiągnąć upragniony efekt. Woda może zostać zastąpiona zieloną herbatą. Podobnie jest w przypadku wszystkich innych składników, które nie znalazły się w diecie przypadkowo. Poza samymi dietaskładnikami istotne jest również to, by spożywać je o określonych i stałych porach.

Jak najłatwiej przetrwać dietę kopenhaską? Idealnym rozwiązaniem byłoby rozpocząć kurację na urlopie. Mówimy przecież o sposobie odżywiania się, który osłabia organizm, dobrze więc byłoby mieć dużo czasu na wypoczynek. Nie jest to stan, w którym wykonywanie obowiązków zawodowych jest łatwe i przyjemne, nie da się przy tym zaprzeczyć i temu, że kiepskie samopoczucie i problemy z koncentracją utrudniają relacje z otoczeniem. Decyzja o urlopie wziętym w czasie realizowania założeń diety kopenhaskiej ma też tę zaletę, że pozwoli nam skutecznie walczyć z nawykiem podjadania między posiłkami. W wielu miejscach pracy jest to już tradycja, której naprawdę trudno jest się przeciwstawić… A jeśli wyobrazimy sobie zapach pizzy dochodzący od biurka koleżanki, wątpliwe jest wytrwanie w postanowieniu.

Jedna z podstawowych zasad diety kopenhaskiej mówi o tym, aby maksymalnie ściśle przestrzegać jej harmonogramu. Nie oznacza to jednak, że nie wolno nam dokonywać jakichkolwiek zmian. Twórcy diety pozwalają nam na przykład zmieniać kolejność obiadu i kolacji pod warunkiem, że będziemy wierni jadłospisowi zalecanemu w danym dniu diety. Warto takich zmian dokonywać – to pozwoli nam chociaż w niewielkim stopniu zerwać z monotonią diety.

Dobrze byłoby nauczyć się tak po prostu Cieszyc posiłkami. Wprowadzenie takiej zasady w życie wówczas, gdy dzienna dawka kalorii nie przekracza ośmiuset nie wydaje się prostym zadaniem, ale też nie jest to zadanie niemożliwe do zrealizowania. Warto pamiętać przy tym o kilku zasadach, które świetnie sprawdzają się w czasie realizacji założeń każdej chyba diety. Najważniejsza z nich mówi o tym, aby do każdego posiłku przygotowywać się starannie. Dieta kopenhaska zakłada tak małe porcje pożywienia, że spożywanie posiłku „w biegu” byłoby prawdziwą zbrodnią, chwilę spędzoną przy stole powinniśmy w związku z tym jak najbardziej celebrować. Wskazane jest takie rozłożenie kolacji na talerzu, aby optycznie zajmowała ona jak najwięcej miejsca. Zasada mówiąca o konieczności wolnego jedzenia i starannego przeżuwania posiłków w tym przypadku uważana jest za konieczność. Kęsy przeżuwane powoli są znacznie bardziej sycące niż te, które spożywamy w pośpiechu, nie warto zatem skracać czasu trwania posiłku, jeżeli nie jest to konieczne.

Poproś najbliższych o pomoc w czasie diety. Niech nie zasiadają w twoim towarzystwie do stołu z talerzem pełnym smakowicie pachnącego jedzenia. Niech także nie jedzą przy tobie słodyczy, silna wola jest czasami silna tylko w sytuacji, gdy nie jesteśmy narażeni na jej złamanie. Dieta kopenhaska jest bardzo wyczerpująca, a to, że przyjmujemy minimalne ilości kalorii może mieć negatywny wpływ nie tylko na nasz stan zdrowia, ale i na samopoczucie. W czasie trwania diety z pewnością będziemy w znaczący sposób osłabieni, musimy jednak liczyć się i z tym, że będziemy również znacznie bardziej drażliwi, niż miało to miejsce do tej pory. Warto o tym uprzedzić rodzinę – ich pomoc i wyrozumiałość na pewno poprawia nam nastrój i pomogą wytrwać w postanowieniu.

Dieta kopenhaska – dlaczego niewskazana?

dieta kopenhaska Dieta kopenhaska, zwana także szwedzką, czy też trzynastodniową, to szybki i stosunkowo tani sposób na zdobycie idealnej sylwetki. Tak twierdzą jej zwolennicy. Ale ten sposób odchudzania ma również wielu przeciwników. Z racji wielu wyrzeczeń, jakie wymusza dieta kopenhaska, bywa ona nazywana również „dietą ostatniej szansy”. Wieść niesie, że została opracowana przez rządowy szpital w Kopenhadze. Inna wersja zakłada, że stworzono ją w szwedzkiej kliniec w Mayo. Jednak oficjalnie obie te placówki zaprzeczają, jakoby dieta powstałą właśnie z ich inicjatywy.

Dieta nakazuje spożywanie tylko trzech posiłków dziennie pod postacią śniadania, drugiego śniadania i obiadu. Śniadanie przez większość dni składa się tylko z czarnej kawy z dodatkiem jednej łyżeczki cukru. Kawa powinna być z ekspresu lub rozpuszczalna. Jej picie jest konieczne w celu dostarczenia organizmowi zastrzyku energii, ale niestety wiąże się też z wypłukiwaniem z organizmu magnezu i żelaza. Właśnie ze względu na codzienną porcję kawy na czczo, dieta nie może być stosowana przez osoby cierpiące na zaburzenia żołądkowe.

Dietetycy, lekarze, a także cześć osób, które tę dietę stosowały, zdecydowanie odradzają przechodzenie na tak restrykcyjny system odżywiania. Ich zdaniem – owszem chudniemy, ale kosztem osłabienia organizmu, problemów z koncentracją oraz ryzyka wilczego apetytu dnia czternastego, piętnastego, szesnastego i tak dalej, co nieuchronnie prowadzi do efektu jo-jo. Polemizują z tym stanowiskiem inni, którzy twierdzą, że dieta kopenhaska tak poprawia metabolizm, że przez kolejne dwa lata nie ma się z utrzymaniem pożądanej wagi żadnych problemów. Kto ma rację? Czy dieta kopenhaska tak naprawdę działa?

Zacząć należałoby od tego, jak dieta kopenhaska wygląda, czyli od proponowanego przez jej twórców jadłospisu. To ważne, bo żeby przyniosła pożądane efekty, należy przestrzegać jej naprawdę bardzo rygorystycznie. Nie jest to wcale łatwe, bo wartość kaloryczna przewidzianych posiłków waha się między 500, a 900 kalorii. A przypomnijmy – według dietetyków najzdrowszy sposób odchudzania to przyjmowanie minimum 1000 kcal, najchętniej jednak lekarze zalecają dzienną dawkę kalorii w ilości 1500. Przestrzeganie godzin posiłków też może stać się problemem dla ludzi, którzy pracują w różnych godzinach – śniadanie o 7 rano nie satysfakcjonuje każdego, lunch o 14 także może być kłopotliwy, w przypadku, gdy do domu wracamy zdecydowanie później.

Niepokój budzi bardzo niska wartość kaloryczna posiłków. Problem nie tylko w tym, czy wytrzymamy jedząc tak małe porcje. Poważniejszymi skutkami ubocznymi tej prawie-głodówki będzie osłabiona koncentracja, zawroty głowy, a w szerszej perspektywie kłopoty zdrowotne, jak np. ogólne osłabienie organizmu, czy niedobory witamin. Kilogramy będą spadać, ale raczej nie będzie to utrata tłuszczu. Organizm w pierwszej kolejności pozbędzie się wody, potem stracimy część tkanki mięśniowej, bo tłuszcz, jako podstawowe zapasy energii na przyszłość, będdieta kopenhaskazie przez organizm skrzętnie „chomikowany”. Na wszelki wypadek spowalnia on działanie wszystkich układów, by jak najwięcej kalorii zaoszczędzić, a te, które potrzebuje, będzie pobierał z tkanek, które nie są mu aż tak bardzo potrzebne. To niesie za sobą kolejne ryzyko. Spowolniony metabolizm nie wróci do swego poprzedniego trybu zaraz po zakończeniu diety, ale zostanie taki przez pewien czas. Wolny metabolizm to automatycznie mniejsze zapotrzebowanie kaloryczne, więc wracając do normalnego odżywiania, nawet w ramach zapotrzebowania wyliczanego przez kalkulatory, od razu mamy kaloryczną nadwyżkę, która odłoży się właśnie w postaci… tłuszczyku!

Kolejnym zarzutem, kierowanym w stronę diety kopenhaskiej, jest to, że nie jest odpowiednio zbilansowana. Zacznijmy od węglowodanów. 4 razy w ciągu tych 13 dni, na śniadanie powinno zjeść się grzankę. Nikt nie dodaje już, czy ma to być grzanka pełnoziarnista, dlatego wielu z nas wybierze białe pieczywo, co oznacza kolejne puste kalorie, podniesienie poziomu cukru we krwi, a w konsekwencji tego – jeszcze większy głód. Zdrowymi węglowodanami są w tej diecie tylko warzywa, których jest jednak zdecydowanie za mało. To prawdopodobnie poskutkuje niedoborem witamin. Zbyt mała ilość warzyw w diecie może być tez przyczyną zaparć.

Również zbyt mało w diecie kopenhaskiej jest białka. Dzienne zapotrzebowanie na białko to ok. 1-1.5 g na 1 kilogram masy ciała. Podczas diet odchudzających dietetycy zalecają nawet większą dawkę białka, gdyż to właśnie ułatwia utratę niechcianych kilogramów. 200 g chudego mięsa daje tylko 40 g białka, czyli jest to dawka dla osoby ważącej 20 – 30 kilogramów, a takie zwykle nie potrzebują diet odchudzających, jest to bowiem waga odpowiednia dla dziecka.

Zastrzeżenia budzi też zalecana na śniadanie kawa, którą po pierwsze nie każdy lubi, (szczególnie bez cukru i mleka) a po drugie – nie każdy może ją pić. Niestety, twórcy diety nie proponują nam żadnego zamiennika. Podczas diety kopenhaskiej zabrania się dodawania soli do posiłków, co jest rozwiązaniem bardzo korzystnym dla zdrowia, ale trzeba pamiętać, że odstawiając sól i pijąc dużo wody, to właśnie wodę będziemy tracić, co wpłynie na ubytek kilogramów i spowoduje wrażenie chudnięcia, ale z prawdziwym odchudzaniem nie będzie to miało wiele wspólnego.

Osoby, które lubią uprawiać sport, także nie powinny rozpoczynać diety kopenhaskiej. Szczególnie jeśli jest to sport siłowy. Przeciążenie organizmu może zakończyć się tragicznie.

Z całą pewnością dla przeciwników diety wadą jej stosowania jest fakt, że w przypadku jakiegokolwiek odstępstwa od jej zasad, całe dotychczasowe „poświęcenie” idzie na marne. Co więcej, twórcy diety straszą, że nie wolno pod absolutnym pozorem powtarzać jej zbyt szybko. Osoby, którym uda się przetrwać i zakończą kurację po 13 dniach, nie mogą powtórzyć jej wcześniej niż po 2 latach.

Dieta kopenhaska

dieta kopenhaska Dieta kopenhaska jest nazywana także często jako dieta trzynastodniowa, dieta cud czy dieta szwedzka lub duńska. Dieta kopenhaska idealnie nadaje się dla osób, które posiadają silną wolę, a dodatkowo są w stanie na liczne wyrzeczenia oraz przestrzeganie rygorystycznego planu żywieniowego. Dieta kopenhaska należy do jednej z najbardziej rygorystycznej diety na świecie, a wszystko przez to, że menu diety jest ściśle ustalone i pod żadnym pozorem nie może ulec modyfikacji, gdyż stosowanie jej może nie przynieść skutecznych efektów. Rygorystyczne wymogi diety spowodowały, że dla wielu osób dieta kopenhaska rozpoznawalna jest jako „dieta ostatniej szansy”.

Faktem jest jednak, iż mimo wszelkich kontrowersji, jakie powstają wokół tej diety, skuteczność jej działania – w postaci utraty wagi, jest widoczna gołym okiem. Dlatego czasem bywa zalecana jako dieta rozpoczynająca kuracje odchudzającą, szybka utrata wagi może być zaczątkiem procesu walki ze zbędnymi kilogramami.

Należy bardzo mocno podkreślić, iż jest to dieta przede wszystkim dla osób zupełnie zdrowych, a także wytrwałych i obowiązkowych. Nie powinny natomiast jej stosować osoby z nadciśnieniem tętniczym, ze schorzeniami układu trawiennego, a także osoby aktywnie uprawiające sport, gdyż nie zaopatruje ona w odpowiednią ilość energii.

Jakie korzyści płyną z zastosowania tej diety? Jest to przede wszystkim jej czas trwania – tylko przez 13 dni. Drugą zaletą jest faktyczna utrata wagi. Według twórców tego programu żywieniowego, w zależności od wagi początkowej, możemy schudnąć nawet do 20 kg i wyregulować swój metabolizm na stałe. Co ważne – minie nam także ochota na słodycze i inne przekąski.

By uzyskać takie efekty, nie należy modyfikować diety, a trzymać się ściśle podanych zaleceń. Nie możemy spożywać alkoholu, ani jedna pozycja, znajdująca się w jadłospisie nie może zostać zmieniona. Każde odstępstwo od zasad diety uznaje się za jej przerwanie. Jest to propozycja dla osób, u których inne sposoby żywienia nie przyniosły rezultatów, a chcą w niespełna dwa tygodnie pozbyć się paru kilogramów.

Plan diety, której musimy rygorystycznie przestrzegać prezentuje się następująco:

Dzień 1
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru
Lunch: 2 jajka na twardo, gotowany szpinak lub brokuł i 1 pomidor
Obiad: 1 duży befsztyk wołowy, sałata z olejem i cytryną

Dzień 2
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru
Lunch: 1 duży befsztyk wołowy, sałata z olejem i cytryną, 1 świeży, duży owoc
Obiad: 1 duży plaster chudej szynki, 2 szklanki jogurtu naturalnego

Dzień 3
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru
Lunch: gotowany szpinak, 1 pomidor, 1 świeży, duży owoc
Obiad: 1 duży plaster chudej szynki, 2 jajka na twardo, sałata z olejem i cytryną

Dzień 4
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru
Lunch: chudy twarożek (ok. 100 gram ),1 starta marchew, 2 jajka na twardo
Obiad: 1 mała puszka kompotu owocowego niskosłodzonego, 2 szklanki jogurtu naturalnego

Dzień 5
Śniadanie: 1 duża tarta marchew z cytryną
Lunch: 1 duża porcja gotowanej chudej ryby
Obiad: 1 duży befsztyk wołowy, gotowany brokuł, kilka liści sałaty

Dzień 6
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczki cukru, grzanka
Lunch: 1 cały niewielki kurczak kilka i dużych liści sałaty z olejem i cytryną
Obiad: 2 jajka na twardo, duża tarta marchew

dieta kopenhaskaDzień 7
Śniadanie: filiżanka herbaty bez cukru
Lunch: kawałek chudego grillowanego mięsa
Obiad: nic

Dzień 8
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru
Lunch: 2 jajka na twardo, gotowany szpinak lub brokuł i 1 pomidor
Obiad: 1 duży befsztyk wołowy, sałata z olejem i cytryną

Dzień 9
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru
Lunch: 1 duży befsztyk wołowy, sałata z olejem i cytryną, 1 świeży, duży owoc
Obiad: 1 duży plaster chudej szynki, 2 szklanki jogurtu naturalnego

Dzień 10
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru
Lunch: gotowany szpinak, 1 pomidor, 1 świeży, duży owoc
Obiad: 1 duży plaster chudej szynki, 2 jajka na twardo, sałata z olejem i cytryną

Dzień 11
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczką cukru
Lunch: chudy twarożek (ok. 100 gram ), 1 starta marchew, 2 jajka na twardo
Obiad: 1 mała puszka kompotu owocowego niskosłodzonego, 2 szklanki jogurtu naturalnego

Dzień 12
Śniadanie: 1 duża tarta marchew z cytryną
Lunch: 1 duża porcja gotowanej chudej ryby
Obiad: 1 duży befsztyk wołowy, gotowany brokuł, kilka liści sałaty

Dzień 13
Śniadanie: filiżanka kawy z jedną łyżeczki cukru, grzanka
Lunch: 1 cały niewielki kurczak i kilka dużych liści sałaty z olejem i cytryną
Obiad: 2 jajka na twardo, duża tarta marchew

Menu diety kopenhaskiej nie może ulec żadnym modyfikacjom. Twórcy diety dopuszczają jedynie zamianę kolejności posiłków w danym dniu. Jednocześnie należy pamiętać, że pierwsze danie powinno zostać spożyte najpóźniej do godziny 14-stej, a ostatnie do godziny 18-stej. Bardzo ważne jest to, aby całkowicie wykluczyć z jadłospisu sól oraz przyprawy, które sól zawierają.

Ze względu na sporą restrykcyjność tej diety, można stosować ją zaledwie raz na 2 lata. Wszelkie wykroczenia i odstępstwa powodują przerwanie diety, dając możliwość ponownego powrotu do niej dopiero po 2 latach. Dieta kopenhaska nie jest odpowiednia dla nastolatek oraz osób, które chcą stracić kilka kilogramów, ponieważ nie dostarcza wszystkich cennych składników odżywczych.

Przygotowywanie posiłków jest łatwe, niewymagające poświęcania sporej ilości czasu. Nie trzeba ważyć ani mierzyć porcji. Najważniejszą zasadą jest to, by dostosować się wyłącznie do zasad zawartych w menu. Wszelkie wykroczenia (np. wypicie kieliszka wina, zjedzenie słodyczy) skutkują przerwaniem diety. Dieta kopenhaska może być dobrym wstępem do odchudzania, ponieważ widoczne efekty zachęcają do kontynuowania innych kuracji. Należy pamiętać, że istnieje duże prawdopodobieństwo utraty uzyskanych efektów z powodu szybkiego zakończenia diety i powrotu do dawnych nawyków żywieniowych. U niektórych podczas stosowania diety pojawiają się towarzyszące dolegliwości, np. bóle głowy, uczucie osłabienia, drażliwość, wypadanie włosów, gorsza kondycja paznokci.